Seks w miejscach publicznych

Wiele osób się tego boi. Wielu jednak perspektywa zbliżenia w miejscu, w którym w każdej chwili mogą zostać przyłapani przez zupełnie obcą osobę, wydaje się bardzo pociągająca. Zawsze bowiem – co zgodnie z Biblią miało miejsce już od stworzenia pierwszej kobiety – ludzi pociągało to, co zakazane. A seks w miejscach ogólnie dostępnych jest zabroniony zarówno przez prawo jak i wzory społeczne. Mimo to, wielu z nas tak bardzo pociąga perspektywa zrobienia „tego” w miejscu niedozwolonym, a ciekawość i instynkty biorą górę nad rozsądkiem i ryzkiem zapłacenia grzywny nawet 1500 zł czy nawet kary aresztu.

Seks wydaje się być tak naturalną częścią naszego życia jak jedzenie i picie, spanie, chodzenie i mówienie. Jednak w przeciwieństwie do wskazanych wyżej czynności, łatwiej się bez niego obyć. Każdy bowiem musi jeść, pić, spać, by żyć. Mówienie i chodzenie dla każdego w pełni zdrowego człowieka również jest nieodzowne dla przyjętego przez społeczeństwo za podstawowe zachowania. Z seksem jest jednak inaczej. Bez seksu możemy żyć tydzień, miesiąc, rok a nawet dłużej. Oczywiście to nie oznacza, że nie odczuwamy żadnych popędów na tym polu, jednakże odbycie stosunku z drugą osobą nie jest absolutnie niezbędne do ich zaspokojenia Ale dziś nie o tym.

Każdy zapewne zastanawiał się nad utartymi już przez pokolenia miejscami publicznymi, gdzie mógłby w przypływie namiętności oddać się cielesnym doznaniom. Do najczęściej wymienianych należą plaża, park, parking, toalety w klubach, w przebieralni, w miejscu pracy, w windzie, a nawet bramie czy na klatce schodowej. Mi osobiście marzyło się na dachu wieżowca w letnią noc, skąd dosłownie widziałabym gwiazdy. Miejsc jest tyle, ile jest osób z wyobraźnią. Znam wiele par, które chętnie dzieliły pieszczoty w tych miejscach i większość z nich nawet ryzykując utratę pracy stwierdza, że chętnie zrobi to ponownie, jeżeli tylko warunki będą sprzyjające.

Co zatem jest takiego w seksie poza domem czy hotelem, że wiele osób się na to decyduje. Zdecydowanie jednym z najważniejszych czynników jest wzmożona ekscytacja i podniecenie. Jeszcze zanim dojdzie do zbliżenia, świadomość bycia w miejscu niedozwolonym do tego typu czynności z zamiarem ich odbycia budzi w nas żądzę kilkakrotnie większą od tej, którą znamy z własnej sypialni. Kolejnym czynnikiem jest ukryta w nas chęć do obnażania się. Nawet jeśli sami przed sobą nie chcemy się do tego przyznać, chcemy być nadzy nie tylko w domu, gdzie prócz partnera, nikt nie może nas oglądać. To z tej potrzeby narodziły się pisma erotyczne, czy filmy o tej tematyce. Ciekawość bowiem w tej sytuacji zaspokojona zostaje i przez oglądającego i oglądanego. W podobny sposób działa obnażanie się tam, gdzie ktoś przypadkowy może nas oglądać (i nie ma tu znaczenia czy robić będzie to w ukryciu czy jawnie – nosze zmysły otrzymają właściwe bodźce). Są też nastolatki. Ich powód jest zupełnie prozaiczny – nie mają gdzie tego robić.

Ostatnim z dobrze znanych mi czynników jest adrenalina. Chodzi przecież o to – przynajmniej oficjalnie, by nie dać się złapać. O ile mniejsze znaczenie ma fakt, czy ktoś nas widział, o tyle znacznie istotniejszym jest uniknięcie przykrych konsekwencji. Nikt chyba nie chce mieć w papierach, że był karany, szczególnie za obnażanie się i odbycie stosunku płciowego w miejscu publicznym. Potrzeba uniknięcia kary daje solidny zastrzyk adrenaliny, która dodaje nam energii i sił, a orgazm w takich warunkach to eksplozja dopaminy kontrolującej doświadczanie przyjemności. Wyższy poziom dopaminy może prowadzić do poczucia euforii, błogości oraz zwiększonej motywacji i koncentracji.

Czy warto zaryzykować? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Decydującym czynnikiem, mającym wpływ na późniejszą satysfakcję na zarówno partner (stały bądź przypadkowy) jak i wybór miejsca czy pory (tak dnia jak i roku, jeżeli robimy „to „ w plenerze). Jeżeli odpowiednio się do tego przygotujemy, mogą to być wspaniałe chwile, które pamiętać będziemy przez długie lata.

Jeżeli jesteście spragnieni nowych doznań i rozważacie plener na takie intymne spotkanie we dwoje, to powinniście wiedzieć, że w parku Vondelpark w Amsterdamie możecie legalnie uprawiać seks! Oczywiście pod paroma warunkami. Po pierwsze, możecie zabawiać się tylko w godzinach wieczornych i w nocy. Po drugie, musicie trzymać się z daleka od placów zabaw dla dzieci. Po trzecie, musicie zadbać by nie być widoczni z alejki, którą spacerują ludzie. Proste? Amsterdam to nie jedyne miejsce, gdzie seks w miejscu publicznym może być legalny. W ostatnim czasie, meksykańska Guadalajara również stała się takim miejscem, choć powody ma zgoła odmienne. W związku z wysoką przestępczością, która stale rośnie, władze postanowiły odpuścić kochankom, by policja mogła się skupić na łapaniu poważnych przestępców. Co o tym myślicie?